Rozdział 6
-Zamknij oczy- powiedział Harry.
-Ale ....
-No proszę Cie, zamknij i połóż się tu na kocu.
W tym momencie pomyślałam "Co on chce zrobić" , ale jednak zrobiłam to o co mnie poprosił.
-Już mogę otworzyć?- zapytałam leżąc już na kocu.
-Czekaj jeszcze chwilkę- rzekł, po czym położył się obok mnie- już możesz otworzyć.
To co ujrzałam było niesamowite. Pięknie rozgwieżdżone niebo, nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie niesamowitego. Ciężko ująć w słowa jak to wyglądało, ale było magicznie.
-I co podoba Ci się?- zapytał niepewnie chłopak.
-Podoba? Jest cudownie!
-Cieszę się.
Później leżeliśmy w ciszy i obserwowaliśmy niebo, to mi wystarczyło. Nie czułam się jakoś dziwnie w jego obecności, było tak jak bym już go znała od dawna. Co jakiś czas tylko zerkałam na niego i patrzyłam jak w jego oczach odbijają się miliny gwiazd.
-Patrz spadająca gwiazda! Pomyśl życzenie! - krzyknął Harry.
-Yhyyy - zamknęłam oczy- Już! Mam nadzieję, że się spełni.
-Byłem tu niedawno sam i jedno z moich życzeń spełniło się.
-Tak? A mogę wiedzieć jakie to było życzenie?
-Nooo ... jesteś tu.
To było słodkie co powiedział. Spojrzałam na niego, on na mnie patrzyliśmy sobie prosto w oczy nic nie mówiąc, to było jeszcze bardziej magiczne niż gwiazdy. W pewnym momencie Harry się przybliżył, odgarnął moje włosy z policzka i pocałował.
-No, a teraz spełniło się moje dzisiejsze życzenie - uśmiechnął się.
-No i moje chyba też -zaśmiałam się.
Leżeliśmy tak jeszcze chwilę,potem wypiliśmy trochę wina, a później jakby mi się urwał film.
Rano gdy się już ocknęłam nie byłam u siebie w domu i nie bardzo pamiętałam, co działo się później. Ale jak już otworzyłam oczy i spojrzałam na sufit, przypomniało mi się jak oglądałam dom Harrego.
Byłam w jego sypialni.
Wyczłapałam się z łóżka i poszłam go szukać.
-Cześć Księżniczko -odezwał się chłopak z kuchni.
-Hej, co smacznego robisz na śniadanie?
-Gofry z bitą śmietaną i truskawkami- oznajmił, lecz nie słuchałam co mówi.
W głowie pojawił się pytanie "jak trafiłam do łóżka Harrego?". Może to było dość dziwne pytanie, ale obawiałam się odpowiedzi.
-Mogę się o coś zapytać? - zaczęłam.
-No jasne o wszystko.
-Jak wylądowałam u ciebie w łóżku? Może to trochę głupie, ale nie pamiętam co się działo po tym jak piliśmy wino.
- A chciałabyś żebyśmy tam wylądowali? -zaśmiał się.
-No proszę cie, poważnie pytam.
-Spokojnie, spałem na kanapie- powiedział wskazując na rozłożone łóżko w pokoju obok.
Odetchnęła z ulgą. Nie to, że bym nie chciała, ani to żebym chciała tylko po prostu nie znałam go na tyle dobrze.
Po zjedzonym śniadaniu Harry odwiózł mnie do domu.
-Jesteśmy na miejscu. To jak kiedy powtórka.
-No nie wiem, może ... w poniedziałek- zaproponowałam.
-Mam czekać aż 2 dni, nie wiem czy wytrzymam.
-Dasz radę. Do zobaczenia.
***
Podoba się? Czekam na komentarze :)
4 komentarze Next :p


Dzisiaj zaczęłam czytać bloga i powiem, że jest świetny !!!!
OdpowiedzUsuńPisz dalej, naprawdę masz talent !!!! <3
Pozdrawiam i życzę weny :*
Weszłam na Twojego bloga z ciekawości..
OdpowiedzUsuńCzytałam powoli Twój wpis...
I Muszę Przyznać...
GENIALNE... Naprawdę tak mnie to wciągnęło że przeczytałam wszystkie i muszę przyznać że nie mogę doczekać się następnego...
Nie zmieniaj stylu pisania, pisz tak jak piszesz, BO JEST TAK WYJĄTKOWO :)
Kocham takie klimaty :) Uwierz mi jak będziesz tak pisać to po pewnym czasie znajdziesz sporą gromadkę Swoich Odbiorców..
Rób to co lubisz.. A I ZAPEWNIAM ŻE BĘDĘ TU CZĘSTO :*
Z Pozdrowieniami Czytelniczka <3
Boże to jest chyba najlepszy blog jaki czytałam. Bardzo mi się podoba czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńhaah 4 kom :D pisz dalej świetny bloog
OdpowiedzUsuńProszę Następny, Piszesz bardzo interesująco :) Podoba mi się :*
OdpowiedzUsuńŚWIETNIE PISZESZ :)
OdpowiedzUsuńkiedy następny ?
OdpowiedzUsuń