środa, 2 października 2013

Rozdział 6

-Zamknij oczy- powiedział Harry.
-Ale ....
-No proszę Cie, zamknij i połóż się tu na kocu.

W tym momencie pomyślałam "Co on chce zrobić" , ale jednak zrobiłam to o co mnie poprosił.

-Już mogę otworzyć?- zapytałam leżąc już na kocu.
-Czekaj jeszcze chwilkę- rzekł, po czym położył się obok mnie- już możesz otworzyć.





To co ujrzałam było niesamowite. Pięknie rozgwieżdżone niebo, nigdy wcześniej nie widziałam czegoś równie niesamowitego. Ciężko ująć w słowa jak to wyglądało, ale było magicznie.

-I co podoba Ci się?- zapytał niepewnie chłopak.
-Podoba? Jest cudownie!
-Cieszę się.

Później leżeliśmy w ciszy i obserwowaliśmy niebo, to mi wystarczyło. Nie czułam się jakoś  dziwnie w jego obecności, było tak jak bym już go znała od dawna. Co jakiś czas tylko zerkałam na niego i patrzyłam jak w jego oczach odbijają się miliny gwiazd.

-Patrz spadająca gwiazda! Pomyśl życzenie! - krzyknął Harry.
-Yhyyy - zamknęłam oczy- Już! Mam nadzieję, że się spełni.
-Byłem tu niedawno sam i jedno z moich życzeń spełniło się.
-Tak? A mogę wiedzieć jakie to było życzenie?
-Nooo ... jesteś tu.



To było słodkie co powiedział. Spojrzałam na niego, on na mnie patrzyliśmy sobie prosto w oczy nic nie mówiąc, to było jeszcze bardziej magiczne niż gwiazdy. W pewnym momencie Harry się przybliżył, odgarnął moje włosy z policzka i pocałował.

-No, a teraz spełniło się moje dzisiejsze życzenie - uśmiechnął się.
-No i moje chyba też -zaśmiałam się.

Leżeliśmy tak jeszcze chwilę,potem wypiliśmy trochę wina, a później jakby mi się urwał film.

Rano gdy się już ocknęłam nie byłam u siebie w domu i nie bardzo pamiętałam, co działo się później. Ale jak już otworzyłam oczy i spojrzałam na sufit, przypomniało mi się jak oglądałam dom Harrego. 
Byłam w jego sypialni.
Wyczłapałam się z łóżka i poszłam go szukać.



-Cześć Księżniczko -odezwał się chłopak z kuchni.
-Hej, co smacznego robisz na śniadanie?
-Gofry z bitą śmietaną i truskawkami- oznajmił, lecz nie słuchałam co mówi.

W głowie pojawił się pytanie "jak trafiłam do łóżka Harrego?". Może to było dość dziwne pytanie, ale obawiałam się odpowiedzi. 

-Mogę się o coś zapytać? - zaczęłam. 
-No jasne o wszystko.
-Jak wylądowałam u ciebie w łóżku? Może to trochę głupie, ale nie pamiętam co się działo po tym jak piliśmy wino.
- A chciałabyś żebyśmy tam wylądowali? -zaśmiał się. 
-No proszę cie, poważnie pytam.
-Spokojnie, spałem na kanapie- powiedział wskazując na rozłożone łóżko w pokoju obok. 

Odetchnęła z ulgą. Nie to, że bym nie chciała, ani to żebym chciała tylko po prostu nie znałam go na tyle dobrze.


Po zjedzonym śniadaniu Harry odwiózł mnie do domu. 

-Jesteśmy na miejscu. To jak kiedy powtórka. 
-No nie wiem, może ... w poniedziałek- zaproponowałam. 
-Mam czekać aż 2 dni, nie wiem czy wytrzymam. 
-Dasz radę. Do zobaczenia. 


***

Podoba się? Czekam na komentarze :) 
4 komentarze Next :p 


7 komentarzy:

  1. Dzisiaj zaczęłam czytać bloga i powiem, że jest świetny !!!!
    Pisz dalej, naprawdę masz talent !!!! <3
    Pozdrawiam i życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Weszłam na Twojego bloga z ciekawości..
    Czytałam powoli Twój wpis...
    I Muszę Przyznać...
    GENIALNE... Naprawdę tak mnie to wciągnęło że przeczytałam wszystkie i muszę przyznać że nie mogę doczekać się następnego...
    Nie zmieniaj stylu pisania, pisz tak jak piszesz, BO JEST TAK WYJĄTKOWO :)
    Kocham takie klimaty :) Uwierz mi jak będziesz tak pisać to po pewnym czasie znajdziesz sporą gromadkę Swoich Odbiorców..
    Rób to co lubisz.. A I ZAPEWNIAM ŻE BĘDĘ TU CZĘSTO :*
    Z Pozdrowieniami Czytelniczka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże to jest chyba najlepszy blog jaki czytałam. Bardzo mi się podoba czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  4. haah 4 kom :D pisz dalej świetny bloog

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę Następny, Piszesz bardzo interesująco :) Podoba mi się :*

    OdpowiedzUsuń
  6. ŚWIETNIE PISZESZ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kiedy następny ?

    OdpowiedzUsuń