piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 13

-Niall spokojnie, wszystko jest ok, tylko trochę się posprzeczaliśmy, ale to nic wielkiego.
-Chcesz o tym pogadać? Dawno się nie widzieliśmy, stęskniłem się.
-Ja też - zaśmiałam się - może spotkamy się w tej kawiarni za rogiem co zawsze?
-Ok będę za 15 minut- odpowiedział chłopak.
-Czekam- odpowiedziałam i się rozłączyłam.

Czas mijał bardzo szybko, zaledwie kilka minut temu wychodziłam z domu,a  już jest 13. Zapiekanki i tak były już zimne więc co za różnica czy wrzucę je do mikrofalówki za 5 czy za 2 godziny?
Nialla jeszcze nie było, więc sama weszłam do kawiarni, nie chciałam marznąć na podwórku. Zamówiłam sobie gorącą czekoladę i ciasto którego nigdy nie jadłam, ale wyglądało przepysznie. Siedziałam tak przez jakiś czas sama, aż w końcu przyszedł.

-Hej. Zeszło trchę dłużej, bo pada śnieg korki są i w ogóle...
-Nie no spoko, siadaj - chłopak zamówił soją gorącą czekoladę i babeczkę z czekoladą. Zawsze zamawiał to samo, często tu przychodziliśmy razem.
-A więc co się stało? Powiesz mi?
-No bo pojechaliśmy do domu Harrego, usiedliśmy i zaczeliśmy rozmawiać. No było całkiem fajnie dopóki nie zapytałam o jego przeszłość... nie wiem ale było to dziwne.
-Może miał jakąś... yyy no jak to powiedzieć - złą przeszłość - powiedział chłopak.
Cooo? Nieee. Nie Harry. Harry jest takim typem chłopaka, który ... w sumie to go praktycznie nie znam. Znamy się nie cały miesiąc w tym ponad dwa tygodnie leżał w szpitalu, a ja do niego przychodziłam, mówił do mnie księżniczko, chyba go kocham. Nie, nie, nie to pewnie tylko zauroczenie, przecież go nie znam.
-Słuchasz mnie! - przerwał mi w moich myślach chłopak.
-Tak! Nie, znaczy nie, przepraszam zamyśliłam się co mówiłeś?
-Mówiłem, że będę nocował u ciebie w mieszkaniu, bo przyjeżdżają do mnie rodzice, a wiesz jak to z nimi jest.
-Pewnie możesz nocować ile tylko chcesz- zaśmiałam się i powoli wracałam myślami do Harrego, gdy usłyszałam dzwoniący telefon. Szybko wyciągnęłam go z torebki i odebrałam. 
 -Hallo? 
-Gdzie jesteś? Wróć do domu? - odezwał się zatroskany głos po drugiej stronie słuchawki.
-Teraz się martwisz!? Czyżby? Ciekawe co byś zrobił gdybym NIE wróciła? Co!? Zapewne nic. - w słuchawce słychać było tylko jego ciężki oddech - tak myślałam - odpowiedziałam jedynie to i się rozłączyłam, nawet nie wiem czemu tak na niego naskoczyłam, to było bynajmniej zbędne. Nie wiem co mam myśleć, jedyne co wiem, że Harry coś przede mną ukrywa i boję się o niego, że coś może mu grozić przez jego nie wiadomo jaką przeszłość, ale mam nadzieję, że w końcu mi powie co to takiego. 



-To on? Co chciał?- zapytał Niall. Oczywiście, że widział, że to on dzwoni bo tak na niego naskoczyłam. 
-Tak to on, nic nie chciał pytał kiedy wrócę ... 
-I co wrócisz? 
-No chyba muszę. Miałam się nim opiekować po tym wypadku i w ogóle. 
-Zobacz jak on cię traktuje. Nie widzisz tego? Nie znasz go - burknął Niall. 
-Ty też go nie znasz - fuknęłam.
-Ale zrozum, martwię się o ciebie, boję się, że może zrobić ci krzywdę, że będziesz przez niego płakała ... - przerwał. Chwilę tak siedzieliśmy, a ja patrzyłam jak para z mojej gorącej czekolady unosi się do góry tworząc różne wzory. Niall zaczął bawić się palcami, zawsze tak robi jak panuje dziwna cisza. 
-Będę uważała - odważyłam się odezwać - jak coś zadzwonię. 
Odpowiedział mi pogodnym uśmiechem. Gadaliśmy jeszcze o tym jak nam idzie z nauką, Niall powiedział, że szuka pracy, aby nie musieć polegać na rodzicach i być "wolnym" jak to on powiedział. Zanim się obejrzałam była już 16, a na podwórku panował półmrok. Niall zaproponował, że odwiezie mnie do Harrego, ale chłopak mieszka na tyle blisko, że mogę się spokojnie przejść. Nawet nie zauważyłam, że mieszka zalewie 7 minut drogi stąd. 
Delikatnie otworzyłam drzwi, aby mnie nie usłyszał. Widziałam jak w salonie widnieje zapalone światło, no nic. Poszłam do kuchni, wsadziłam do mikrofalówki nasze zapiekanki i postanowiłam,  że powiem mu, że już wróciłam i jestem. Idąc przez korytarz usłyszałam, że nie jest sam. Nudziło mu to zadzwonił pewnie po jakiegoś znajomego. 
 Jak weszłam to mnie zamurowało.  



***

Nie wiem czy ktoś czyta i czy jest sens dalszego pisania ;/ 
Także proszę każdą osobę która przeczytała, aby zostawiła komentarz chcę wiedzieć ile was jest ;)



8 komentarzy:

  1. fbkdjsvbksdbv *u* uzależniłam się. Cudooo <33 jak się nazywa ta pisoenka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Słuchaj skarbie, poszukaj na dole we wcześniejszych komentarzach, bo nie bardzo pamiętam ;) I dziękuję to miłe <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Nominowałam cię do Liebster Award.
    Więcej informacji na moim blogu. http://i-am-only-a-crack.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny <33 // xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisz daalejj !! Kooocham !! :) ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. Zajebiszczasty!!! Pisz dalej! PLIIIIIIISSSS!!! Nie przestawaj! To jest mega Superowe!!! ;)
    Uwielbiam to!!! <3333

    OdpowiedzUsuń