Z perspektywy Harrego:
Zasnąłem niemal od razu jak się położyłem oczywiście zapomniałem wyłączyć telewizora. Ocknąłem się w środku nocy. Usłyszałem jakieś krzyki. Byłem pewien, że dobiegają z telewizora, lecz gdy go wyłączyłem krzyk nie umilkł. Nie bardzo wiedziałem co się dzieje. NICK! Totalnie o niej zapomniałem, szybko wybiegłem z sypialni kierując się do jej pokoju. Kurwa zamknięte. Zapomniałem, że zamknęła drzwi zanim poszła spać. Co jest? Przecież nikt nie mógłby tam wejść. Dobra to mój dom więc nic się nie stanie jak wyważę drzwi. Wziąłem lekki rozbieg i uderzyłem barkiem w drewniane drzwi. Nic. Nawet nie drgnęły. Jednak mogłem dorobić dodatkowe kluczyki. Jestem idiotą. Cofnąłem się jeszcze raz i tym razem pod wpływem emocji udało mi się wyważyć drzwi. Podbiegłem do łóżka gdzie ... spała? Śniło jej się coś mega przerażającego. Kołdra była zrucona na ziemię, prześcieradło zwinięte, a ona rzucała się po całym łóżku krzycząc. Nie wiedziałem co mam zrobić nigdy nie znajdowałem się z takiej sytuacji. Podszedłem bliżej łóżka.
-Obudź się- wyszeptałem tak cicho, że sam ledwo to usłyszałem. Oczywiście, że się nie zbudziła.
Usiadłem obok, złapałem za ramiona i lekko trzasnąłem.
-Wstawaj! To sen! - tym razem byłem głośniejszy.
Otworzyła szeroko oczy. Nie tak jak się otwiera z rana po budziku tylko momentalnie zrobiły się duże. Wypisany był w nich strach. Też się bałem patrząc w te oczy. Były tak pochłaniające, były cudowne, nigdy nie widziałem czegoś tak niesamowitego.
Z perspektywy Nick:
-To tyko sen- powiedział łagodnym głosem.
-Ja...przepraszam, że cię obudziłam.
Miewałam koszmary, ale nie zdarzało się to często. Czasem cztery razy w tygodniu, a czasem raz w miesiącu. To było niezależne ode mnie.
Cieszę się, że mnie obudził. Nienawidziłam tego co mi się śni.
-Nie przepraszaj- powiedział i zaczął kierować się w stronę wyjścia.
Jezuuu drzwi na podłodze, zapomniałam, że się zamknęłam. Muszę mu oddać za nie kasy.
-Harry?
-No co tam?- zapytał.
-Przepraszam za drzwi - dlaczego to mówię, chciałam powiedzieć co innego. Mózgu!
-Nic nie szkodzi, lubię jak od czasu do czasu leżą na podłodze- uśmiechnął się.
-Zostaniesz ze mną? - o mój Boże zapytałam, niby miałam zapytać, ale się bałam jak zareaguje. Chłopak się uśmiechnął i usiadł na łóżku.
-Nie zostawiłbym cię.
Położył się obok i przykrył nas kołdrą.
Podsunęłam się bliżej niego. Objęłam go w talii i myślałam o dzisiejszym wieczorze. Chyba nie umiem się na niego gniewać.
Rano obudził mnie dźwięk sms-a. Przetarłam oczy i sięgnęłam po telefon.
***
Hej mam nadzieję, że cię nie budzę, ale może wyszlibyśmy gdzieś po południu?
David xX.
***
Ale się nie wyspałam. Nie miałam ochoty się z nim spotykać, ale chyba jestem za miła. Muszę to zmienić. A! Gdzie jest Harry? Był tu... chyba. Zeszłam z łóżka. Na ziemi leżały drzwi. Taaa był tu. Ale gdzie jest?
-Harry!? - krzyknęłam ochrypniętym głosem od spania.
Nie odpowiadał. Postanowiłam się ubrać. Postawiłam przede wszystkim na wygodny strój.
Przepraszam, że wyszedłem bez uprzedzenia
ale tak słodko spałaś i nie chciałem cię budzić.
Muszę załatwić kilka spraw na mieście i wrócę o koło 16.
Zjem coś na mieście.
Mam nadzieję, że dziś też nocujesz.
Wieczorem pojedziemy po twoje książki na jutrzejsze lekcje.
Jak jesteś głodna wszystko jest w lodówce.
Mam nadzieję, że się nie gniewasz za wczoraj, muszę
Tobie coś jeszcze powiedzieć, ale to już wieczorem.
Miłego dnia Księżniczko.
Harry
Czytając to cały czas miałam uśmiech na twarzy. Ale jak napisał księżniczko to aż poleciała mi łza. Przypomniało mi się jak mówił tak do mnie. Kurcze sms Davida. Muszę mu coś odpisać. Poszłam po telefon i wystukałam : Hej! No w sumie to czemu nie, jestem dziś wolna ;) gdzie? Może w Starbucks?
Po paru minutach dostałam odpowiedź:
Ok ;D Będę po ciebie o 12 , ubierz się ciepło jest przeraźliwie zimno.
Tak sobie myślę... to dziwne umawiać się na kawę z byłym? Nieee, pogadamy troszkę wypijemy jakąś kawkę i koniec. Co prawda zdziwiły mnie jego słowa "Potrzebuję cię" , ale że on tak na serio?
***
Kto przeczytał zostawia komentarz ;)
Zależy mi na waszych opiniach.

BOSKIE .! <3
OdpowiedzUsuńDawaj szybko następne :D Kooocham <3
OdpowiedzUsuńHej, nie zaważyłam żadnej zakładki gdzie mogłabym umieścić tę informację, ale chciałabym zaprosić cię na szabloniarnię, którą prowadzę. Może jesteś zainteresowana nowym szablonem na swojego bloga? Jeśli tak, to zapraszam serdecznie na [ place-of-szablony.blogspot.com ]
OdpowiedzUsuń