Rozdział 18
Duży salon z ogromnymi oknami na całe ściany za którymi panował już półmrok. Na ścianach wisiały duże obrazy lub były zapisane jakieś cytaty. Widać, że chata z całym wyposażeniem była warta miliony. Harry ze swoim kumplem weszli do przestronnego salonu i usiedli na białej kanapie. Nie wiedziałam jak zbytnio mam postępować.
-Dobra zostajecie na noc? - zapytał Luke.
Harry spojrzał w moją stronę i chyba zauważył w moich oczach, że nie mam ochoty tu zostawać. Jutro szkoła i w ogóle, a ja nie znam tego kolesia.
-Nie Luke, wracamy do mnie.
-Jak chcesz. Twoja laska ma prawo jazdy? - zapytał chłopak posyłając mi kpiące spojrzenie.
-Mam - odpowiedziałam bez uczuć.
-Pożyczę wam jakieś auto, żebyście mieli jak wrócić- oznajmił.
Nie polubiłam go. Jest dla mnie nie miły i uważa mnie za małe dziecko, które nie ma prawa niczego wiedzieć.
-Jak myślisz Tom dowie się o tym? - zwrócił się Luke do Harrego.
-Nie wiem, jeśli tak to nie będzie miło, ani dla nas, ani dla naszych bliskich.
Po tych słowach odwrócił się w moją stronę jakby przypomniało mu się, że to jestem. W jego oczach jedyne co byłam w stanie odczytać to zaniepokojenie.
-Styles przestań! Nam może i coś grozi, ale jej, wątpię. Poza tym powiedziałeś, że bliskim osobom, a ona...
-Masz rację- kiwnął głową Harry.
Czułam jakby w żołądku mi się coś przelewało. Jakby ktoś podciął mi nogi, a grawitacja nagle zaczęła silniej działać. Do oczu napłynęły mi łzy. W salonie paliła się tylko niewielka lampka, ja nadal stałam przy niedaleko drzwi wejściowych, a chłopacy siedzieli na kanapie. Okey Nick weź się w garść, przecież to Harry Styles, najpopularniejszy chłopak ze szkoły czego ty się spodziewałaś? Że się w tobie zakocha? Jestem taka głupia i naiwna. Gdybym teraz wybiegła nie dogoniłby mnie prawda? No jasne, że nie bo ma nogę w gipsie. Dobra Nick masz szansę uciec od niego zanim się zakochasz, chyba, że już się w nim zakochałam? Nie! Muszę odpychać od siebie tą myśl.
Z perspektywy Harrego:
Widać, że ta cała ta akcja strasznie ją męczy. Od kiedy tylko tu weszliśmy stoi przy wyjściu i patrzy tempo w podłogę, jakby chciała unikać mojego spojrzenia. W pewnym momencie dynamicznie się odwróciła, otworzyła drzwi i wybiegła na zewnątrz. Ja pierdole gdyby nie ta złamana noga to juz bym za nią biegł. Wstałam na tyle szybka jak mogłem.
-Luke! Kurwa biegnij ją zatrzymać - krzyknąłem zdenerwowany do kumpla.
-Nie przesadzaj. Jak nie ta to następna.
-Nie przeginaj Luke. Biegnij ją zatrzymać! - rozkazałem po raz kolejny.
Tym razem przyjaciel posłuchał się mnie i wyszedł z domu. Wziąłem kule, ubrałem kurtkę i wyszedłem na zewnątrz. Ulica była oświetlona lampami.Zauważyłem, że Luke złapał Nick. Trzymał ją przed sobą i coś do niej mówił, nie byłem w stanie usłyszeć o czym rozmawiają bo stałem jakieś 100 metrów od nich. Widziałem jak dziewczyna próbuje wyrwać się z uścisku, ale on przybliżył ją jeszcze bliżej tak, że teraz dotykali się klatkami piersiowymi. Położył swój policzek na jej twarzy za zaczął jej coś mówić na ucho. Nie mogłem patrzeć jak to robi. To mój kumpel i nie ma złych zamiarów, to wiem, ale i tak ten widok nie był dla mnie.
-Luke! Chodź z nią tutaj! - krzyknąłem gdy w końcu zdobyłem się na odwagę.
***
Wiem, że nie najlepiej piszę, dlatego myślę o zakończeniu tej historii.
To znaczy, że myślę aby przestać ją kontynuować ;(
Nie piszę tego dla siebie tylko dla innych, a nie czyta go najprawdopodobniej z jakieś 3 osoby. Nikt nie komentuje i jest mi zwyczajnie przykro ;c
Jeśli chcecie, abym pisała to po prostu dajcie mi trochę otuchy z waszej strony.
cudowny tak jak wszystkie i nie przestawaj go pisać plose :3
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział <3
OdpowiedzUsuńhttp://closertotheedgeblog.blogspot.com/
Nie, piszesz wspaniale. Ploszeee! Nie przestawaj on jest zajebiszczasty <3
OdpowiedzUsuńnie nie nie nie przestawaj pisać no... opowiadanie jest super i mam nadzieję że rozpiszesz tą historię na wieeele rozdziałów :) część jest świetna a Nick się nie dziwię... mam jednak nadzieję że wszystko się ułoży... trochę mnie niepokoi zachowanie Harrego i jego kolegi... (ta tajemnicza sprawa... ) no nic czekam na nexta :*
OdpowiedzUsuń